Walne Zebranie 07.02.2013r. – zmiana na stanowisku PREZESA

Posiedzenie Walnego Zgromadzenia miało miejsce 07.02.2013r. w tymczasowej sali prób – świetlicy domu studenckiego T-3 Politechniki Wrocławskiej (ul. Grunwaldzka 61, 50-366 Wrocław).

Powołanie WZ wiązało się z końcem kadencji prezesa – Michała Waszkielewicza oraz współpracującego z nim ścisłego Zarządu (Magdalena Pyrsz -Wice prezes; Bartłomiej Białowąs, Adam Doliński, Maciej Przydatek – członkowie zarządu; Katarzyna Merdas – sekretarz). Prezes nie przedłużył swojej kadencji, co zaskutkowało wyborami osoby, która godnie przejmie to stanowisko oraz zaproponuje skład nowego Zarządu.

Informujemy, iż na nowe stanowisko Prezesa został powołany Waldemar Żak. Nową Wice-prezes została Urszula Nawrot. Ponadto, nowymi Członkami Zarządu zostali: Katarzyna Merdas, Bartłomiej Białowąs, Adam Doliński a stanowisko Sekretarza objęła Anna Jarecka. Gospodarzem Majątku została niezmiennie Urszula Nawrot (obecna Wice-prezes).

Przejęcie władzy przez nowego Prezesa i Wiceprezes

 

Ponadto uległy zmianie stanowiska:

Bibliotekarza: Daria Futkowska, Joanna Kochanowska (na miejsce Magdaleny Pyrsz oraz Karoliny Susser)

Członek Komisji Rewizyjnej: Przemysław Lizurej (na miejsce Anny Jareckiej)

Członek Sekcji Internetowej: Przemysław Lizurej (na miejsce Piotra Guzikowskiego)

 

Aktualny skład Zarządu dostępny jest na naszej stronie internetowej. link

 

Dziękujemy zwłaszcza Prezesowi zstępującemu z mianowanego stanowiska, Michałowi Waszkielewiczowi, oraz Wiceprezes, Magdalenie Pyrsz, za wszystko co uczynili dla AChPWr jako organizacji i społeczności. Stwierdzamy, że zostawiają Chór innym niż go zastali.

Odchodzący skład Zarządu

Odchodzący skład Zarządu

 

 

Życzymy nowo-wybranym sił i pomysłów do spełniania swoich obowiązków!

My fair Lady

1 lutego Akademicki Chór Politechniki Wrocławskiej wziął udział w musicalu „My fair Lady”, wystawianym w hali wałbrzyskiego OSIR, w której zmieściło się zdecydowanie więcej widzów, niż na widowni Filharmonii Sudeckiej, organizatora kolejnego przedsięwzięcia w XXXV Jubileuszowym Sezonie Artystycznym.

Soliści: Joanna Horodko – sopran, Tomasz Łuczak – baryton, Wiesław Orłowski – bas, przy wydatnej pomocy Akademickiego Chóru Politechniki Wrocławskiej, wraz z orkiestrą symfoniczną Filharmonii Sudeckiej pod batutą Władimira Kiradijewa, stworzyli dynamiczny, barwny spektakl. I chociaż była to skrócona wersja słynnego musicalu, która trwała 2 godziny wraz z 15-minutową przerwą, a artyści występowali w podwójnych rolach, publiczność oklaskiwała długo i hojnie to artystyczne przedsięwzięcie, nie szczędząc owacji na stojąco.

Dla nas – chórzystów były to nowe wyzwania, ponieważ poproszono nas – oprócz chóralnego śpiewu – o zagranie kilku epizodów. Zaraz na wstępie, w III części musicalu swoje solówki a capella śpiewali: Paweł Skiba, Adam Doliński i Piotr Guzikowski. Następnie roztańczonej Elizie Doolittle dotrzymywali kroku Michał Waszkielewicz i Paweł Skiba, a chór oprócz partii śpiewanej wykonywał w tej części spektaklu także partię gwizdaną. Przemysław Lizurej i Adam Doliński pląsali wraz ze starym Doolittlem przed gospodą. Na wyścigach w Ascot Elizie i Fredowi Hillowi towarzyszyła „chóralna” socjeta, składająca się z czterech par: Wioli Włosiniak i Michała Waszkielewicza, Magdy Dziurzyńskiej i Henryka Sałka, Aleksandry Łabędzkiej i Ireneusza Idziaka, Anny Kiczko i Grzegorza Krzysia. Ich zadaniem było odegranie niemych scenek, polegających na witaniu się, rozmowach, obserwowaniu kolejnych gonitw. W pewnym momencie, w ferworze wyścigów, panna Eliza kibicująca jednemu z rumaków „zapomina się” i wykrzykuje niecenzuralne słowo, co gorszy całe towarzystwo i tak porusza jedną z dam, że ta mdleje. Tę scenę odegrała – według oceny chóralnej socjety dość przekonująco – Anna Kiczko, która za moment, zmieniając strój, prowadziła – już jako Pani Pears – dialog z Fredem Hillem, zakochanym w Elizie i chcącym się z nią zobaczyć. W następnej części musicalu prawie cały skład chóru zatańczył w parach mieszanych walca wiedeńskiego. Pod koniec spektaklu jeszcze raz zatańczyliśmy – tym razem na swoich chóralnych podestach – zmodyfikowanego kankana. Było to trudne, ponieważ nie mieliśmy zbyt dużo miejsca, a rytmiczne podskoki powodowały rozchwianie mikrofonów. Udało nam się to jednak bez żadnych wpadek, w przeciwieństwie do czwartkowej próby, kiedy to jeden z mikrofonów jednak się przewrócił… W ciągu całego spektaklu musieliśmy kilka razy się przebierać, odgrywając swoje zbiorowe role: np. londyńskich urwisów w dżinsach czy eleganckiego towarzystwa na balu lub na wyścigach.


Były to dla nas nowe doświadczenia, ale także i wspaniała zabawa, która sprawiła, że czuliśmy się w świetle reflektorów nadzwyczajnie, grając z prawdziwym zaangażowaniem i entuzjazmem powierzone nam role w coraz to innych strojach. Byliśmy w tym spektaklu nie tylko towarzyszącym solistom i orkiestrze chórem, ale ważnym elementem ruchu scenicznego, skupiającym w kilku momentach całą uwagę widowni na sobie. Do udziału w spektaklu, tak jak do innych licznych naszych występów, przygotowywała nas Małgorzata Sapiecha-Muzioł – dyrygentka i kierownik artystyczny chóru, która cały czas była na scenie śpiewając z nami i kierując naszym scenicznym ruchem. Po spektaklu przekazała nam wyrazy uznania zarówno od siebie, jak i od dyrygenta oraz solistów, z czego jesteśmy bardzo dumni!

ak

_______________________________________________

 

My fair ladyw mediach

zapowiedź koncertu: link

film z próby: link

artykuł oraz zdjęcia- relacja z koncertu: link

film z koncertu: link

Ponadto relacja fotograficzna znajduje się w galerii zdjęć AChPWr.

az